Motocykl dla sporadycznych szaleńców

Człowieku, nie trwóż się. Nie gnaj tylko tak swym motocyklem, ponieważ będziesz w stanie własnej osobie, a ponadto komuś obcemu uczynić krzywdę. Lecz spokojnie, nie będzie to moralizatorska rozprawa, jednakże najzwyczajniejsze zwrócenie uwagi na to, iż bardzo często bardzo łatwo stosujemy manetkę z gazem, a wiemy bardzo dobrze czym może się taka zabawa skończyć. Czyli będzie o zdrowiu… jednośladu. Ten również ma pewne emocje, nie bywa wyłącznie pozbawioną wrażliwości maszyną, jaka ma za zadanie wieźć nas do wybranej lokalizacji. Jeżeli zaś cała uciecha przybierze niepożądany obrót, to wszystko skończy się tam, gdzie mieści się serwis.

Dlaczego właśnie wytypowałem tę stajnię? Bowiem najlepiej, kiedy to artykuł pochodzi z naszych trzewi, jest czymś rzeczywistym, a z uwagi na fakt, iż posiadam na podwórku dwa motocykle Kawasaki – rozumiecie, winienem być oddany marce. Toteż potrafiłbym nieco mniej szczegółowo napisać, iż rozchodzi o jakiś serwis motorowy, lecz nie. Ta moja dusza niepokorna nieustannie posiada zwyczaj dostrzegania stylu indywidualnego oraz droczenia się z wszystkimi tymi, którzy to sprzeciwiają się jej postanowieniom. Rozumiecie sami, z tymi mocą się w ogóle nie rozmawia. Powracając do meritum… Pozwolicie, że któryś już raz podliżę się tym, którzy to bez przerwy rzucają mięsem na pędzące pod ich balkonami, zwłaszcza nocą, motocykle i auta. Ja uważam, iż to wielkie wykroczenie. Jestem amatorem szybszej jazdy motorem, ale tylko tam, gdzie to dozwolone i ze wszech miar bezpieczne. Toteż pomyśl czasami i zwolnij troszkę, bo pół biedy kiedy wszystko skończy się w punkcie, w którym włada serwis, zdecydowanie gorzej gdy komuś z ludzi stanie się krzywda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Linki w komentarzach mogą być wolne od atrybutu nofollow.

Postępuj zgodnie z instrukacjami.