Czy zdarzyło Ci się kiedyś podjąć decyzję nie dlatego, że naprawdę tego chciałeś, ale dlatego, że ktoś tego od Ciebie oczekiwał? Wybór szkoły, studiów, pracy, a nawet partnera życiowego – wielu ludzi przez lata próbuje spełniać cudze wyobrażenia o tym, jak powinno wyglądać ich życie.
To całkowicie naturalne, że liczymy się z opinią bliskich. Problem pojawia się wtedy, gdy cudze oczekiwania zaczynają być ważniejsze niż nasze własne potrzeby.
Jak rozpoznać, że żyjemy dla innych?
Nie zawsze jest to oczywiste.
Warto zatrzymać się na chwilę, jeśli często pojawiają się myśli:
- Co powiedzą inni?
- Nie mogę ich zawieść.
- Lepiej zrobię to, czego ode mnie oczekują.
- Gdybym postąpił inaczej, pewnie by mnie ocenili.
- Moje zdanie nie jest aż tak ważne.
Jeżeli takie myśli towarzyszą większości ważnych decyzji, warto zastanowić się, czyje życie tak naprawdę budujemy.
Skąd bierze się potrzeba spełniania cudzych oczekiwań?
Najczęściej nie pojawia się znikąd.
Może wynikać z wychowania, potrzeby akceptacji, lęku przed odrzuceniem albo z przekonania, że miłość i szacunek trzeba sobie nieustannie zasłużyć.
Nic dziwnego, że wielu ludzi dopiero w dorosłym życiu zaczyna zadawać sobie pytanie:
A czego ja właściwie chcę?
Nie da się zadowolić wszystkich
To jedna z najtrudniejszych lekcji, jakie przynosi dorosłość.
Niezależnie od tego, jaką decyzję podejmiemy, zawsze znajdzie się ktoś, kto uzna, że mogliśmy postąpić inaczej.
Próba spełnienia oczekiwań wszystkich prowadzi najczęściej do zmęczenia i poczucia, że żyjemy nie swoim życiem.
Więcej: Dlaczego boimy się odrzucenia?
Co może pomóc odzyskać własny kierunek?
Nie chodzi o to, aby nagle przestać liczyć się z innymi.
Znacznie lepiej zacząć od kilku prostych kroków:
– Zanim podejmiesz decyzję, zadaj sobie pytanie, czego naprawdę chcesz.
– Odróżniaj rady od oczekiwań. Nie każda sugestia musi stać się obowiązkiem.
– Naucz się mówić nie. Nawet spokojna odmowa jest oznaką szacunku do własnych granic.
– Zaakceptuj, że nie wszystkich zadowolisz. To normalna część życia.
– Pamiętaj, że konsekwencje swoich decyzji będziesz ponosić przede wszystkim Ty, a nie osoby, które je oceniają.
Bohaterowie literaccy często muszą wybrać między sobą a oczekiwaniami świata
Motyw ten od lat pojawia się w literaturze, ponieważ jest bliski wielu ludziom.
Dobrym przykładem jest Jane Eyre Jane Eyre, której bohaterka stopniowo uczy się pozostawać wierną własnym wartościom.
Podobny proces przechodzi bohaterka serii Anka. LGBT, którą napisała polska autorka Ola Maj. Dorastając w niewielkim mieście, długo próbuje dopasować się do oczekiwań otoczenia i ukrywać część siebie. Z czasem zaczyna rozumieć, że życie w ciągłym strachu przed oceną nie daje prawdziwego szczęścia.
Temat odnajdziemy również w Małe kobietki, Charlie oraz Normalni ludzie. Każda z tych historii pokazuje, że odnalezienie własnej drogi często wymaga odwagi, by przestać żyć wyłącznie dla cudzych oczekiwań.
Życie według własnych zasad nie oznacza egoizmu
To chyba najczęstsze nieporozumienie.
Można kochać bliskich, szanować ich zdanie i jednocześnie podejmować decyzje zgodne z własnymi wartościami.
Dojrzałość nie polega na buntowaniu się przeciwko całemu światu.
Polega na tym, że potrafimy wysłuchać innych, ale ostatecznie odpowiedzialność za własne życie bierzemy na siebie.
Jedno pytanie, które warto zadawać sobie częściej
Kiedy stoisz przed ważną decyzją, spróbuj na chwilę odsunąć na bok opinie rodziny, znajomych i przypadkowych ludzi.
Zadaj sobie tylko jedno pytanie:
Czy gdyby nikt mnie za tę decyzję nie oceniał, nadal wybrałbym dokładnie to samo?
Odpowiedź nie zawsze pojawi się od razu. Ale bardzo często właśnie od niej zaczyna się życie bardziej zgodne z tym, kim naprawdę jesteśmy.
